Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 931 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Trzeci wątek. fragment /Wrota/

niedziela, 15 czerwca 2008 14:29
Trzeci wątek drugiego rozdziału zdarzył się latem. Uciąłem sobie popołudniową drzemkę na sofie, jak wtedy miałem w zwyczaju. Byłem sam w zamkniętym pokoju. Nie pamiętam abym śnił w klasycznej formie. Zwyczajnie, bez żadnego przeskoku, ujrzałem pokój z pozycji śniącego ciała. Elementy wnętrza, meble, książki na półkach, sofa, okno, pozostawały zamglone, jakby umieszczone za wodną kurtyną. Stanęły nagle nade mną dwa cienie. Ten po lewej zbliżył się odwracając uwagę śnienia w swoją stronę. Ten po prawej mówił, co słyszałem w myślach: Nie ruszaj go, przecież widzisz, że śpi. – Ale ten po lewej nie usłuchał, zbliżył się jeszcze bardziej. Kiedy spostrzegli, że punkt mojej percepcji zwrócił się w ich kierunku, odpłynęli w kierunku ściany, zniknęli jakby spłoszeni. Zbudziłem się bez trudu. Nie byłem przerażony, choć odczuwałem niepokój z powodu pewności, że dwa cienie istniały, jako rzeczywiste, odrębne, świadome istoty, że ani one, ani tło nie zostało wyśnione czy wyprojektowane przez umysł, że widziałem dzięki przesunięciu uwagi – ruchowi, który wykonała postać, cień po lewej, na wysokości mojego czoła. Oczywiście nie potrafiłem odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: Kim lub czym byli ci przybysze? – Nie przedstawili mi się, przynajmniej nie pamiętałem, by się przedstawiali. Być może ich intencją było bym sam poszukał odpowiedzi, a może pojawili się bez żadnego, konkretnego celu. Odniosłem wrażenie, że jako cienie posiadali cechy ludzkie, że kształt ich sylwetki był ludzki. Ale w miejscu, w którym powinna znajdować się twarz, oczy, usta, nos, widziałem tylko zarys głowy, zlewający się z korpusem. Ręce nie wychodziły z ramion, lecz także były sklejone z korpusem. Nie dostrzegłem niższej części tych cieni, nie przyciągały mojej uwagi. Widzenie przypominało bardziej odczuwanie, odczuwałem część ich myśli, odczuwałem ich usposobienie. Prawy zdawał się bardziej rozsądny, ostrożny, uważny, starszy. Lewy – bardziej swawolny, mniej powściągliwy, młodszy, pewniejszy siebie, wzbudzający lęk. Jednak gdyby nie działanie lewego i przesunięcie, wydobycie mojego punktu percepcji, nie widziałbym, a opowieść drugiego rozdziału nie zakończyłaby swojego wątku.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 22 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  12 418  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O moim bloogu

Nauka Mistrzów spisana z Kronik Akaszy

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 12418

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl